Kiedy Brat opłakiwał śmierć Brata,
Kamrat spotkał kamrata,
Potem opisał to doradca,
Postępując jak świętokradca,
Niewypowiedziany ból to dla niego wyborcze tratatata.
Profesor Tomasz Nałęcz nawet wie, co jest w drugim człowieku
Ot, kolejny geniusz i guru od innych tym niebezpieczniejszy, że doradza Prezydentowi RP. Ten wynajęty do Kancelarii Prezydenta usługodawca stwierdził, że Jarosław Kaczyński „nie miał żadnej traumy nad ciałem brata, tylko chłodno kalkulował. Pokazuje, że w Smoleńsku, w kilka godzin po katastrofie, pan prezes Kaczyński doszedł do wniosku, że nie przyjmie kondolencji od pana premiera Putina, bo to będzie niewłaściwie zachowanie polityczne.” Cóż tu dodać, jak tekst Doradcy wywołuje już nie mdłości, a wręcz torsje. Określić go moralnym karłem, to przecież za mało. Ale czy potrzeba tu dookreśleń?
Kim otacza się prezydent Bronisław Komorowski?
Ha, pan Nałęcz, gdyby tylko on jeden był taki w tym orszaku, wystawia całemu owemu otoczeniu właściwy certyfikat. I co? Ano, tu brzydkie słowo, popaprana (!) marność!